Na rozpoczęcie testów Ultra Mana czekałem jak dziecko na Mikołaja. Towarzyszyła temu spora ekscytacja związana z nadejściem nowego. Każdy zna to uczucie.  Jednak moje wieloletnie doświadczenie związane z otrzymywaniem giftów od Mikołaja nakazało mi czujność i ostrożność. Wszak wielokrotnie zamiast wymarzonego samochodu sterowanego super pilotem otrzymywałem bubla nijak mającego się do oryginału. Czy tak będzie i tym razem?

 

Tydzień pierwszy - Na potęgę Posępnego Czerepu! Mocy przybywaj!

 

Pierwsze dwa/trzy dni testu suplementów jak zawsze nie są wyznacznikiem jego finalnego działania (chyba, że testujesz kofeinę w różnych wariantach).

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że łykając pierwsze kapletki analizowałem sobie skład i zastanawiałem się, jak tak wiele można upchać do jednej kapletki. Prawdopodobnie nowa forma sprasowanie składników naturalnego pochodzenia pozwala zminimalizować objętość. Dodatkowo udało mi się potwierdzić przechwałki producenta o dużej łatwości połykania kapletek. Mimo średnich rozmiarów kapletka dostaje fajnego poślizgu i szybko znika w otchłani naszego żołądka (więcej szczegółów na temat kapletki w poprzednim tekście: KAPLETKI ). Przy czym podczas połykania nie pozostaje na języku nieprzyjemny posmak. W okolicy 3 i 4 dnia pojawił się pierwszy wyczuwalny efekt w postaci boosta energii oraz lepszego samopoczucia. Ja jako wytrawny smakosz supli i wieloletni cenzor tych specyfików (wiem sam sobie lubię posłodzić...) znam doskonale te uczucie. W celu podniesienia obiektywizmu testów nie stosuje wcześniej (miesiąc przed) produktów, które nakładają się składem lub mogą zaburzyć wyniki testu. Zazwyczaj po miesiącu "abstynencji" pojawiają się zauważalne niedobory i po kilku dniach suplement pokrywa braki, przez co wyraźnie odczuwamy poprawę naszego samopoczucia. Niestety bardzo często jest to efekt chwilowy, a po dwóch dniach nie ma śladu po zbawiennym wpłynie suplementu. Związane jest to z wykorzystaniem produktów słabo wchłanialnych."Niedzielni" zjadacze suplementów najczęściej zachwycają się pierwszym pozytywnym efektem i łykają specyfik miesiącami nie analizując jego wpływu na swój organizm. Nie raz zadając pytanie jak działa na Ciebie suplement?- otrzymałem odpowiedź "wiesz, co, nie wiem ale biorę dalej". 

 

Tydzień drugi - siła jak Hulka, koncentracja jak u Iron Mana, zwinność jak u Spider Mana!

 

Po pierwszym tygodniu testowania suplementu byłem nastawiony bardzo pozytywnie. Gołym okiem było widać wpływ na organizm kompleksu witamin B, magnezu czy selenu. Pierwszy zasadniczy problem jaki udało mi się wyeliminować to chroniczne zmęczenie, które objawiało się wieczornym przysypianiem i ziewaniem. Wieczorami w trakcie suplementacji czułem się dużo lepiej. Pojawiła się energia, którą mogłem spożytkować na różne, fajne sposoby (pozdrawiam z tego miejsca moją szanowną małżonkę:).  Pod koniec dwunastego dnia wróciłem do wieczornego czytania, które zaprzestałem ok cztery miechy temu. Nie tylko dlatego, że książka już kurzyła się na 30 stronie, ale dlatego, że był to mój ulubiony rytuał wieczorny (poza romansami z moją żoną:). Siedziałem sobie do pierwszej godzinki i spałem ok 6 h. Bardzo ciekawe jest to, że rano budziłem się bardzo wypoczęty. Ba! Miałem więcej energii do pracy niż gdy zasypiałem o 21. To cud? Może przypadek? Nie to na wysokości zadania stanął mój nowy bohater - Ultra Man!

 

Tydzień trzeci i czwarty - Ultra Man ratuje małą i dużą dziewczynkę!

 

Jak dawno nie odczuwałem komfortu wynikającego z faktu, że wstaję wyspany i pełen energii. Nastrajasz się wtedy pozytywnie do nowych wyzwań, a nie idziesz do pracy za karę. Taki poranny zastrzyk energii zacząłem odczuwać coraz częściej. Kulminacją była zmiana środka transportu i przerzucenie się na rower po uwaga 22-miesięcznym rozbracie z dwoma kółkami! Do pracy mam ok 20 minut rowerkiem i trasę przemierzam z przyjemnością. Co ciekawe nie schodzę z siodełka zajechany jak koń po westernie tylko nadal mam powera do działania! Po pracy z kolei nie szukam pierwszej sposobności, by uderzyć w kimono, lecz bawię się z moją córeczką. Księżniczki, jednorożec  czy sklep - żadne zabawy mi nie straszne. Pewnej soboty podjąłem się ogromnego wyzwania i obiecałem mojej małej księżniczce, że zbuduje jej dom dla lalek. Siedziałem do 2 w nocy, ale było warto. Radocha była ogromna, a ja przez chwilę sam zostałem superbohaterem dla mojego dziecka. Jeszcze miesiąc temu takich fanaberii nie brałbym w ogóle pod uwagę. Może chęci i by się znalazły, ale śpiączka po 21 była standardem, który mocno mi przeszkadzał. Zasypianie wcześniejsze miało mocny wpływ także na moje życie seksualne. Może z libido nigdy nie miałem problemu, ale szybka szama, siku i kima nie wpływały dobrze na częstotliwość bara bara. Już w czwartym tygodniu suplementacji Ultra Manem miałem dużo energii, którą mogłem spożytkować w bardzo twórczy sposób. Może z dnia na dzień supermanem w tych tematach się nie stałem, ale dodatkowy power wpłynął mocno na satysfakcję z życia seksualnego. Moja druga połówka się pod tym podpisuje, a to chyba najważniejsze.

 

Ultra Man nowym Avengersem? Oby!

 

Moje odczucia po obcowaniu z multiwitaminą od Holland & Barrett są bardzo pozytywne. Spory boost energii, który pojawił się w pierwszym tygodniu towarzyszył mi przez cały okres testu. Siła witalna spowodowała, że aktywny byłem dłużej i bardzo dobrze się wysypiałem. Dobry sen z kolei dawał powera do działania i przekładał się na lepsze samopoczucie. Takiego efektu oczekuje się od kompleksu multiwitaminowego! Dobra jakość produktu i 32 składniki odżywcze robią niesamowitą robotę. Dzieła dopełnia kapletka, która pozwala te znakomitości dopakować do jednej tabletki. To się nazywa superbohater!

 

PAMIĘTAJ! Jeśli chcesz zakupić produkty Holland and Barrett od polskiego dystrybutora w najlepszej cenie i wspomóc naszego bloga to skorzystaj z linku zamieszczonego poniżej. Udanych zakupów!

 

 

                                                         suplementy diety opinie Holland & Barrett

 

 

Mamy kolejnego superbohatera - Ultra Man od Holland and Barrett ratuje świat kompleksów multiwitaminowych dla facetów!

02 sierpnia 2019
Jakie multiwitaminy dla facetów? Testy suplementów

Michau

wróć na bloga